29 kwietnia 2024
fot. Marcus Aurelius / pexels.com

O rekolekcjach Winda

Justyna Hlibowska

Na przełomie sierpnia i września w Falenicy (ECCC) odbyły się rekolekcje Winda. Wzięłam w nich udział jako wolontariuszka. Chociaż słyszałam o nich wcześniej, to nigdy nie planowałam udziału w tego typu rekolekcjach. Wpadły na mnie same, gdy poproszono mnie o umieszczenie informacji o nich na stronie Medytuj SŁOWO. Tytuł „Serce Jezusa – dobroci i miłości pełne” bardzo mnie zaintrygował. Kusił swoim znaczeniem, ale też odstraszał skojarzeniami z odpustowymi obrazkami. Podobały mi się miejsce i spokojniejszy tryb tych rekolekcji. Są one przygotowane specjalnie z myślą o osobach z niepełnosprawnością ruchową i dla wolontariuszy. Miałam obawy, czy nadaję się do roli wolontariusza. Zgłosiłam się bardziej dla siebie, a nie z misji pomagania.

Pierwszego dnia, jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem, mieliśmy szkolenie dotyczące podstawowych czynności, które dobrze jest znać, pomagając osobie na wózku. Wśród nas były osoby na co dzień pomagające chorym oraz takie jak ja, czyli bez specjalnego doświadczenia. Uczyliśmy się współpracy i testowaliśmy poznane techniki. Była to również świetna integracja.

Moje obawy, czy dam radę, rozwiał przyjazd osób niepełnosprawnych. Organizatorzy (WŻCh Warszawa) zadbali o to, aby dopasować opiekuna do osoby na wózku. Również w ciągu całego pobytu służyli wsparciem aby każdy czuł się dobrze i dodatkowe czynności nie przeszkodziły w odprawieniu rekolekcji. Większość chorych znała już dom, czuła się w nim pewnie. Wszyscy byli dobrze zorganizowani, znali swoje potrzeby i świetnie współpracowali z wolontariuszami. Ja pomagałam Natalii, która przyjechała z mężem Adamem. Oboje poruszali się na wózkach i stanowili zgrany zespół. Dla mnie bardzo cenne było to, że mogłam obserwować, jak pomagają sobie nawzajem. To była druga warstwa rekolekcji. Moje zadanie nie było trudne. Jeśli pogoda na to pozwalała, wyjeżdżałyśmy z Natalią na spacer po Falenicy. Sama okolica sprzyja osobom na wózkach. Drogi są gładkie, bez dużego ruchu i wszystko otacza las.

Dobra organizacja przełożyła się na spokój i ciszę. Nie było zamieszania i zbędnych rozmów. Czuło się, że każdy jest tutaj świadomie, aby uczestniczyć w rekolekcjach. W planie dnia były dwie medytacje. To mniej niż na typowych rekolekcjach. Wolny czas był niezbędny dla chorych. A mi pozwoliło się to skupić na zadanych treściach i nie czułam presji, że muszę się śpieszyć.

Siostra Renata opowiadała nam o sercu Jezusa w duchu zgromadzenia Sióstr Sacre Coeur. Już na początku rozprawiła się z kiczowatymi wizerunkami. A potem z każdym wprowadzeniem poznawaliśmy inny aspekt Bożej miłości. Był to rozszerzony fundament, ale nietypowy, dla mnie bardzo świeży, choć już przechodziłam go w standardowym trybie. Dodam tylko, że treść wprowadzeń i inne potrzebne teksty były przygotowane na kartkach, aby nie było potrzeby notowania. To ukłon w kierunku chorych.

Kazania głosili dla nas o. Wacław Oszajca oraz klerycy Krzysztof Dzieńkowski i Paweł Bondaruk. Ci ostatni byli również wolontariuszami.

Bardzo polecam te rekolekcje dla każdego. To ćwiczenia ignacjańskie w modlitwie i praktyce.

→ Organizację rekolekcji można wesprzeć na stronie zrzutka.pl ←

 


Szczegóły:
Rekolekcje Winda „Serce Jezusa – dobroci i miłości pełne”.
ECCC Warszawa-Falenica, 28 sierpnia – 2 września 2023 r.
Prowadzący s. Renata Ryszkowska RSCJ i o. Wacław Oszajca SJ.
Organizator: Wspólnota „Św. Józef” oraz „Św. Jana Szałaśnika”, WŻCh Warszawa.

Strona ECCC z bieżącą edycją WINDY