10 grudnia 2023
fot. Daniel Sessler / unsplash.com

Jeśli chcesz znaleźć źródło

Tydzień 4 / konferencja 4

oprac. Joanna Toczko
pobierz medytację (PDF)

NAPEŁNIAJCIE SIĘ DUCHEM ŚWIĘTYM


Jest wiele racji, które przemawiają za tym, aby obecnie bardziej się zaprzyjaźnić z Duchem Świętym:

● Mamy dwuletni program duszpasterski Kościoła w Polsce, który koncentruje nas na współpracy z Duchem Świętym.

● Duchowość ruchów jest duchowością Ducha Świętego. Zarówno więź z Jezusem Chrystusem, jak i szczególna miłość do Maryi są owocem działania w nas Ducha Świętego. Również nasze apostolskie zaangażowanie rodzi się ze współpracy z Duchem Świętym.

● Osoby świeckie najczęściej doświadczają obecności Ducha Świętego w świecie, w życiu na co dzień, w swojej pracy i podczas zajęć. Poznanie Ducha pomoże im więc bardziej świadomie współpracować z Nim w pracy zawodowej, w relacjach rodzinnych oraz różnorodnych aktywnościach społecznych.

● Żyjemy w czasach kryzysu, który ogarnął wiele obszarów: politykę, gospodarkę i kulturę, życie rodzinne. Znacząco wpłynął na poziom moralny i intelektualny społeczeństwa. Potrzebujemy więc nowych inspiracji i nowego światła, jak rozwiązywać nasze problemy bardziej w Bogu, a przez to bardziej po ludzku i dla ludzi. Wiele osób, które angażują się w życie zawodowe, społeczne i kościelne, potrzebuje dziś nowych sił. Przeczuwają, że bez mocy Ducha Świętego nie zdołają podejmować nowych wyzwań.

Kim jest Duch Święty i jak działa w sercu człowieka oraz w świecie? Duch Święty jest „Bogiem ukrytym”, który jako Miłość i dar „napełnia okrąg ziemi” (Jan Paweł II, Dominum et vivificantem, nr 54). Jezus, wstępując do Ojca, powiedział apostołom, że nie zostawi ich sierotami, lecz ześle im Ducha Pocieszyciela. On wszystkiego ich nauczy i pomoże im angażować się w apostolstwo w świecie. Duch Święty jest „Bogiem ukrytym”. Jest Tajemnicą, trudno nam Go zobaczyć, opisać, stąd tak różne są Jego określenia w Biblii: wiatr, ogień, gołębica, woda, obłok, światło, pieczęć itp. Chociaż Ducha Świętego poznajemy po owocach, które pozostawia w sercu człowieka, w rodzinach, wspólnotach, Kościele oraz w świecie, zawsze będzie wymykał się ludzkim próbom zaszufladkowania Go, zdefiniowania. Spotykając Go, doświadczamy zarówno bliskości Boga, jak i Jego Tajemnicy.

Działanie Ducha Świętego możemy podzielić na nadzwyczajne oraz zwyczajne, codzienne. Najczęściej doświadczamy działania Ducha Świętego w sposób zwyczajny, a więc taki, gdy przemienia On nasze serca, umysły, nasze relacje z innymi, a czyni to łagodnie, dzień po dniu. Doskonałym tego przykładem jest życie Maryi w Nazarecie. Po poczęciu Jezusa Chrystusa była Ona nieustannie napełniona Duchem Świętym, i to w pełni. Ale nie uzdrawiała, nie czyniła cudów, nie prorokowała, przynajmniej w czasie życia na ziemi.

To łagodne działanie Ducha Świętego uzdalnia nas do pełnienia dobrych czynów, choć zwyczajnych, to bardzo ważnych. Uzdalnia nas na co dzień do pełnienia woli Bożej. Pełnia Ducha Świętego czasami wyraża się poprzez światło i przekonanie o wewnętrznym pokoju, a czasami poprzez ciemność i doświadczenie pustki oczyszczającej nasze serca i umysły. Kiedy doświadczamy w duszy ciemności, nie znaczy to, że Go nie ma w naszym sercu. Przeciwnie, Duch Święty jest wtedy równie szczodrze obecny: uwalnia nas, oczyszcza, obdarza miłością. Trzeba ten dar po prostu przyjąć, pogłębiając wiarę i zaufanie w to, że On jest i nas prowadzi, choć nie wiemy ani dokąd, ani jak. Czasami Duch Święty oczekuje od nas współpracy ze znakami i światłem, jakie nam daje. Ale nie zawsze tak jest. Niekiedy będzie chciał, abyśmy podejmowali z Nim współpracę poprzez wykorzystanie naszych ludzkich zdolności rozumowania, bez Jego nadzwyczajnego światła.

Duch Święty jest głównym animatorem przemiany tego świata w Królestwo Boże, w Królestwo Chrystusa. To On od wewnątrz przemienia ludzi i struktury, aby Boży plan został zrealizowany. Dotąd szczególnie koncentrowano się na obecności i działaniu Ducha Świętego w sercu człowieka, dzisiaj potrzeba bardziej otworzyć się na działanie (misję) Ducha Świętego w świecie.

W encyklice Redemptoris missio Jan Paweł II zwraca uwagę, że: „Obecność i działanie Ducha nie dotyczą tylko jednostek, ale społeczeństwa i historii, narodów, kultur, religii. Duch bowiem znajduje się u źródła szlachetnych ideałów i skierowanych ku dobru inicjatyw ludzkości będącej w drodze: «Przedziwną opatrznością kieruje biegiem czasu i odnawia oblicze ziemi (Gaudium et spes, 26)»”.

Wobec tego, że Duch Święty jest stworzycielem i odnowicielem całej rzeczywistości, która w Chrystusie zmierza do utworzenia Królestwa Bożego, możemy powiedzieć, że to On stworzył i tworzy każdą, będącą w planach Boga, społeczność. Jej budowanie przez Ducha Świętego szanuje wolność każdego człowieka oraz różnych grup społecznych w podejmowaniu decyzji. W związku z tym mogą one tworzyć społeczności złe, destrukcyjne lub takie, w których zło (grzech ludzki) odgrywa ważną rolę w tym zakresie, że występuje przeciw działaniu Ducha Świętego. Nie zmienia to faktu, że Duch Święty nieustannie, od wewnątrz, prowadzi ludzi do nawrócenia poprzez odbudowę życia społecznego, z zachowaniem szacunku do prawa naturalnego, ładu społecznego oraz wolnej woli człowieka. Co ważne, zawsze potrzebna jest bardziej lub mniej świadoma zgoda człowieka, aby zechciał podjąć się budowania takiej rzeczywistości, gdzie podstawowe zasady życia społecznego będą szanowane i respektowane. Idąc jeszcze dalej, by człowiek był gotów podjąć się budowania rzeczywistości społecznej, która będzie, choćby w niewielkim stopniu, otwarta na budowanie Królestwa Bożego. Duch Święty pracuje nieustannie, aby od wewnątrz zmieniać oblicze tej ziemi tak, aby stawała się coraz bardziej Królestwem Bożym. „Ześlij Ducha Twego, a powstanie nowe życie i odnowisz oblicze ziemi.”

Przyjmując różne dary i charyzmaty, prośmy, aby każda nasza zdolność stawała się darem dla Kościoła i świata.

Do darów Ducha Świętego należą:

  1. dar człowieczeństwa, który pomaga odkryć całe bogactwo i godność człowieka;
  2. dar odczytania, jakie jest moje powołanie, np. powołanie człowieka świeckiego, i jak ono konkretnie ma się teraz realizować;
  3. posługi, charyzmaty, różne dary, zarówno nadprzyrodzone, jak i naturalne;
  4. charyzmaty ruchów i innych instytucji kościelnych.

Duch Święty obdarza nas powołaniami. Im bardziej pozwolimy Mu się prowadzić, tym bardziej będziemy odkrywać nie tylko wartość swojego powołania życiowego, ale również osobistą misję i miejsce w świecie, Kościele oraz Królestwie Bożym.

W momencie chrztu stajemy się osobą świecką. To powołanie jest wówczas jakby w zarodku i w pewnym sensie może być zmarnowane, jeśli nie będziemy o nie dbać poprzez udział w sakramentach. To ważne, ale jednak, mimo wszystko, nie wystarczy. Potrzebne jest jeszcze otwarcie serca na działanie Ducha Świętego, aby nas poprowadził ku pełni naszego powołania jako osoby świeckiej.

Po co mamy rozwijać nasze powołanie? Przecież w niektórych dokumentach Kościoła świeccy opisywani są jako „reszta” niepowołanych do zakonów czy kapłaństwa? Oczywiście każdy może pozostać w tej nieokreślonej masie, która nie ma swego miejsca ani celów ukazanych przez Boga, stanowiąc tym samym Kościół bez twarzy, w negatywnym znaczeniu. Ale czy to naprawdę wystarczy? Czy da to wystarczająco dużo siły na pójście z Jezusem w świat, aby go przemieniać?

Chcąc się uwolnić z tej swoistej masy i wejść do Kościoła jako wspólnoty, trzeba świadomie podjąć swoje powołanie od Jezusa jako dar Ducha Świętego. Dar bardzo cenny, bo wyrażający to, jak ma wyglądać moja relacja z Bogiem, innymi, ze światem. We wspólnocie Kościoła, jak mówi św. Paweł, każdy jest niepowtarzalnym członkiem w jednym Ciele Chrystusa. Każdy ma swoją indywidualną rolę do odegrania i misję do spełnienia.

Duch Święty pragnie dziś w osobach świeckich na nowo odkryć ich powołanie, dlatego trzeba Go prosić, aby każdego z nas obdarzał mocą od wewnątrz oraz pomagał w realizacji zadań na zewnątrz. Jeśli otworzymy się na Jego działanie, będzie w nas i przez nas działał optymalnie, dzięki czemu w pełni odkryjemy swoje powołanie w świecie i Kościele oraz wypełnimy związaną z tym misję.

Całe nasze życie powinno być charyzmatyczne. Często traktujemy charyzmaty jako coś dodatkowego, nadzwyczajnego w normalnym trybie życia Kościoła. Ale prawda jest inna. Charyzmatyczność przenika całe życie Kościoła i jest obecna w życiu każdego chrześcijanina, mimo że nie zawsze jest ona uświadomiona. Stąd bardzo rzadko rozmyślnie się z nią współpracuje.

Sobór Watykański sformułował trzy zasady dotyczące charyzmatów. Pierwsza traktuje o ich zwyczajności, druga – różnorodności, a trzecia – powszechności.

Uznano, że Duch Święty nie tylko „[…] przez sakramenty i posługi uświęca i prowadzi Lud Boży i przyozdabia cnotami […]”, ale „[…] rozdziela między wiernych w każdym stanie także specjalne łaski, przez które czyni ich zdolnymi i gotowymi do podejmowania rozmaitych dzieł lub funkcji mających na celu odnowę i dalszą skuteczną rozbudowę Kościoła. […] ponieważ wszystkie te charyzmaty, zarówno niezwykłe, jak i te bardziej zwyczajne szerzej rozpowszechnione są bardzo stosowne i potrzebne Kościołowi, dlatego trzeba przyjmować je z wdzięcznością i radością” (12 Lumen gentium).

Zazwyczaj mamy skłonności do dzielenia czynności w życiu na aktywności religijne i świeckie, na działanie nadprzyrodzone i naturalne. Zgodnie z tym modlitwa, czytanie Pisma Świętego, udział w nabożeństwach, jałmużna czy dawanie świadectwa są czynnościami religijnymi, natomiast praca zawodowa, zmywanie naczyń, rozwiązywanie problemów ekonomicznych czy politycznych, zakupy oraz rozmowy z przyjaciółmi są świeckie. Prorokowanie, uzdrawianie oraz rozróżnianie duchów uważa się za sprawności nadprzyrodzone lub charyzmatyczne; ale śpiewanie hymnów, dzielenie się świadectwem, złożenie ofiary, prowadzenie domu, praca zawodowa realizowana z oddaniem czy malowanie obrazu zalicza się do czynności naturalnych.

Nowy Testament jasno ukazuje, że każda z tych czynności może być religijna albo świecka, nadprzyrodzona lub naturalna. Wybór jednej z dwóch możliwości uwarunkowany jest nie tyle przez naturę danej aktywności, ile przez motywację kryjącą się za nią, jak również zależy od źródła, z którego czerpie się moc. Każde działanie, niezależnie od tego, jak przedstawia się z zewnątrz, może być inspirowane przez Ducha, jeśli kierujemy się w nim miłością i pragnieniem realizacji woli Ojca.

Motywem dawania może być poczucie obowiązku, strachu, poczucia winy, protekcjonalność lub pragnienie znalezienia łaski u Boga czy ludzi. Na przykład faryzeusze lubili, gdy zauważano ich wspaniałomyślność. Jezus zaś powiedział o nich, że „otrzymali swoją zapłatę”. I porównał ich z biedną wdową, której dawanie było charyzmatyczne. Również chęć obdarowania kogoś powinna wypływać z natchnienia Ducha, aby dary były wyrazem naszej miłości do Chrystusa. Wymiar charyzmatyczny nie ogranicza się więc do kilku szczególnych funkcji życiowych człowieka, ale odnosi się do całokształtu życia ludzkiego, a więc nawet do najbardziej zwykłych i prozaicznych czynności. „Czy jecie, czy pijecie – jak poucza Paweł Koryntian – lub cokolwiek innego czynicie, czyńcie wszystko na chwałę Boga”.

Co możemy uczynić, aby nasze życie było jeszcze bardziej charyzmatyczne? Trzeba prosić Ducha Świętego, aby przeniknął każdą naszą zdolność, każdy talent, od naturalnego po duchowy. Aby przeniknął to, co jest całkowitym darem danym nam od urodzenia, jak również to, co jest owocem naszej pracy, nauki, dyscypliny. Niech przeniknie wszystkie nasze postawy i działania, aby stawały się Jego darem dla nas i dla innych.