24 października 2022
fot. Kazuhiro Hirama / pixabay.com

Panie przymnóż nam wiary

Tydzień 4 / dzień 17

oprac. WŻCh Warszawa / Radio Warszawa
pobierz medytację (PDF)

Mk 16, 14-18

W końcu ukazał się samym Jedenastu, gdy siedzieli za stołem, i wyrzucał im brak wiary oraz upór, że nie wierzyli tym, którzy widzieli Go zmartwychwstałego. I rzekł do nich: «Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. Te zaś znaki towarzyszyć będą tym, którzy uwierzą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie».

 

Modlitwa przygotowawcza: Stając w obecności Bożej, uczynię znak krzyża. Poproszę, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu.

Obraz: Wyobrażę sobie, jak zmartwychwstały Jezus rozsyła uczniów.

Prośba o owoc: Poproszę w tej medytacji o gotowość przyjęcia misji Jezusa.


1. Śmierć na krzyżu nie jest końcem misji Jezusa, lecz przejściem. Jezus pokonał śmierć i zmartwychwstały przychodzi do uczniów. A oni są zalęknieni, zrozpaczeni, zamknięci w poczuciu klęski, zawstydzeni swoją ucieczką i słabością. Nie tak wyobrażali sobie misję Mesjasza. Wydaje im się, że to już koniec. Nie potrafią uwierzyć w cud zmartwychwstania. Jezus znów wskazuje na potrzebę wiary. Nie robi im wymówek, że Go opuścili, uciekli, czy, jak Piotr, jawnie się Go zaparli. Wyrzuca im tylko, że nie chcą uwierzyć w zmartwychwstanie. Czasami tak jest, że – zapatrzeni w krzyż, problemy, cierpienia, naszą słabość – wątpimy w moc Bożą. Nie potrafimy uwierzyć, że wszystko, co złe, co jest fizyczną lub duchową śmiercią, może zostać przez Niego pokonane.

2. Jezus nie zraża się tym chwilowym zwątpieniem i zleca uczniom misję głoszenia Dobrej Nowiny. Wie, że doświadczenie własnej słabości, bezradności pomoże im otworzyć się na Boże działanie, uchroni ich przed przekonaniem, że sami dadzą radę, że to ich dzieło. To moc Ducha Świętego, którego daje Bóg, uzdalnia do podjęcia dzieła głoszenia Bożej miłości.

3. Misja uczniów to także pomnażanie dobra w służbie tym, którzy cierpią z powodu chorób ciała czy duszy, uzdrawianie chorych i wyrzucanie złych duchów. Aby skutecznie głosić Dobrą Nowinę, trzeba dotrzeć do ludzi, czasem mówić w nowy sposób, szukać nowych języków porozumienia.

4. Jednak najważniejsze jest działanie w imię Jezusa, a nie w swoim imieniu. Od tego zależy wszystko. Czy jestem gotowy – pomimo poczucia niegodności i lęku – do głoszenia Dobrej Nowiny?


Rozmowa końcowa: Zakończę rozważanie osobistą rozmową z Panem o tej medytacji i odmówię „Ojcze nasz”.