27 kwietnia 2022
fot. Andrzej Cichoń / Opoka.photo

Napełnieni po brzegi

Tydzień 1 / Bóg czeka na TAK człowieka / dzień 4

oprac. WŻCh Lublin / DA KUL

Ofiarowanie Pana Jezusa w świątyni: Łk 2, 22-35

Gdy potem upłynęły dni ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, przynieśli Je do Jerozolimy, aby Je przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu. Mieli również złożyć w ofierze parę synogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego. A żył w Jerozolimie człowiek, imieniem Symeon. Był to człowiek prawy i pobożny, wyczekiwał pociechy Izraela, a Duch Święty spoczywał na nim. Jemu Duch Święty objawił, że nie ujrzy śmierci, aż zobaczy Mesjasza Pańskiego. Za natchnieniem więc Ducha przyszedł do świątyni. A gdy Rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby postąpić z Nim według zwyczaju Prawa, on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił: «Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów: światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela». A Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono. Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: «Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu».

 

Modlitwa przygotowawcza: Panie, spraw, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty ku Twojej służbie i chwale.

Postaraj się przez chwilę trwać w pragnieniu jedności z Bogiem we wszystkim, czym żyjesz i co robisz.

Obraz: Przyjrzyj się scenie Ofiarowania Jezusa w świątyni. Zobacz miejsce, postaci. Spróbuj poczuć, co przeżywają Rodzice, jak rozumieją rytuał, który odprawiają.

Prośba o owoc: „Prosić o to, czego pragnę”. Tu możesz prosić o łaskę rozpoznawania działania Boga też w trudnych doświadczeniach życiowych.


1. Radość macierzyństwa i codzienne troski. Po narodzinach Jezusa Maryja zapewne przeżywa radość macierzyństwa. Niemniej doświadcza również bólu, niepokoju. Wraz z Józefem są młodym, biednym małżeństwem, prawdopodobnie nie są wolni od trosk związanych z pragnieniem zapewnienia swemu dziecku jak najlepszych warunków do życia i rozwoju. Potwierdzeniem ubóstwa Świętej Rodziny jest ofiarowanie tylko pary synogarlic, co robili ludzie biedni. Tu znów spotykamy się z paradoksem działania Boga. Maryja, której macierzyństwo nie było skalane żadną „nieczystością”, nie korzysta ze swego wywyższenia przez Boga, a poddaje się wszystkim rytuałom prawa, z pokorą i posłuszeństwem.

Jak jest w moim życiu? Czy potrafię docenić dary otrzymane od Pana? Czy troska o codzienne sprawy, zapewnienie podstawowego bytu przysłania mi wdzięczność Bogu i zabiera czas na „udanie się do świątyni”? Czy niedostatek w sferze materialnej lub poczucie wyjątkowej łaski od Boga powodują we mnie usprawiedliwienia naginania prawa?

2. Symeon – radość ze spotkania Pana. Scena ofiarowania jest spełnieniem zapowiedzi prorockich o ponownym przybyciu Pana do świątyni. Świadkiem tego „powrotu Pana” jest Symeon. Jego głęboka tęsknota za Mesjaszem, cichość i pokora sprawiły, że otrzymał od Boga obietnicę – nie umrze, zanim nie ujrzy Zbawiciela. Pod natchnieniem Ducha Świętego udaje się do świątyni i rozpoznaje w małym Dziecku Mesjasza. Ten człowiek poprzez swoje świadectwo radości pokazał, że spotkanie z Mesjaszem było prawdziwym i największym sensem jego życia. Bóg realizuje jego najgłębsze pragnienie i daje mu łaskę rozpoznania siebie. To doświadczenie wzbudza w nim chęć pozostania już w wiecznej kontemplacji Boga, gotów jest pozostawić życie ziemskie na rzecz tego wiecznego.

Czy ja mogę powiedzieć, że spotkanie się z Bogiem jest sensem i celem mojego życia? Czego dotyczą moje radości? Z czego najbardziej cieszę się w życiu?

3. Niezrozumiałe proroctwo cierpienia. Symeon oprócz wysławiania Boga i radości wygłasza również proroctwo. Zapowiada cierpienie Maryi i Jej Syna. „Oto ten przeznaczony jest na upadek i powstanie wielu w Izraelu i na znak, któremu sprzeciwiać się będą, a Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu” (Łk 2, 34). Maryja w tych chwilach radości, kiedy jeszcze nie zdążyła nacieszyć się obecnością Dzieciątka w Jej życiu, słyszy, że Ona i Jezus nie będą wolni od cierpienia i odrzucenia. Symeon prorokuje Maryi trudną, bolesną drogę, o której nie mówił Anioł przy zwiastowaniu. Św. Łukasz zaznacza, że Maryja i Józef nie rozumieli jeszcze sensu przepowiedni i „dziwili się temu, co o Nim mówiono” (Łk 2, 33). Maryja, mimo niezrozumienia, pozwala Bogu działać. Przyjmuje w cichości słowa Symeona, nie wpada w panikę. Dalej rozważa tajemnicę Wcielenia Boga i swoją rolę w tym dziele. Wychodzi ze świątyni i wykonuje swoje zadanie: jest matką i opiekunką małego Jezusa.

Jak ja reaguję w swoim życiu na zbliżający się trud? Jak przyjmuję cierpienie? Czy potrafię trwać w zaufaniu i pozwalam, by wypełniała się wola Boża względem mnie? Czy raczej w sytuacjach zagrożenia zaczynam tworzyć własny plan uniknięcia cierpieniu?


Rozmowa końcowa: Porozmawiam z Maryją o tym, co mnie najbardziej poruszyło w trakcie tej medytacji. Odmówię Zdrowaś Mario.


ilustracja: Victor Delhez