28 kwietnia 2022
fot. Andrzej Cichoń / Opoka.photo

Napełnieni po brzegi

Tydzień 4 - Ci, którzy usłyszą, żyć będą / dzień 16

oprac. WŻCh Lublin / DA KUL

Wtedy przypomniały sobie Jego słowa: Łk 24, 1-11

W pierwszy dzień tygodnia poszły skoro świt do grobu, niosąc przygotowane wonności. Kamień od grobu zastały odsunięty. A skoro weszły, nie znalazły ciała Pana Jezusa. Gdy wobec tego były bezradne, nagle stanęło przed nimi dwóch mężczyzn w lśniących szatach. Przestraszone, pochyliły twarze ku ziemi, lecz tamci rzekli do nich: «Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał. Przypomnijcie sobie, jak wam mówił, będąc jeszcze w Galilei: “Syn Człowieczy musi być wydany w ręce grzeszników i ukrzyżowany, lecz trzeciego dnia zmartwychwstanie”». Wtedy przypomniały sobie Jego słowa i wróciły od grobu, oznajmiły to wszystko Jedenastu i wszystkim pozostałym. A były to: Maria Magdalena, Joanna i Maria, matka Jakuba; i inne z nimi opowiadały to Apostołom. Lecz słowa te wydały im się czczą gadaniną i nie dali im wiary.

 

Modlitwa przygotowawcza: Panie spraw, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty ku Twojej służbie i chwale. Postaraj się przez chwilę trwać w pragnieniu jedności z Bogiem we wszystkim, czym żyjesz i co robisz.

Obraz: Przyjrzyj się grafice Chrystusa zmartwychwstałego, który przynosi nam Siebie jak… kelner. Jakie uczucia budzi w tobie taki gest wielkiego Boga wobec Swego stworzenia?

Prośba o owoc: „Prosić o to, czego pragnę”. Tu poproś o pragnienie autentycznej żywej więzi z Jezusem i osadzenie swojego życia w Słowie.


1. W pierwszy dzień tygodnia poszły skoro świt do grobu, niosąc przygotowane wonności. Kamień od grobu zastały odsunięty. A skoro weszły, nie znalazły ciała Pana Jezusa. Gdy wobec tego były bezradne, nagle stanęło przed nimi dwóch mężczyzn w lśniących szatach. Kobiety przychodzące do grobu oczekiwały zupełnie czego innego. Mogły czuć zawód, smutek, frustrację, bezradność czy bezsilność wobec zastanej sytuacji. Nie spodziewały się nawet, jaką radość zwiastuje pusty grób. My już wiemy, że pustka jest tu zapowiedzą wypełnienia czymś wspaniałym. Czasem trzeba tej pustyni, pustej przestrzeni w sobie, trzeba wyrzucić z siebie szum, niepotrzebne zapychacze, by otworzyć się na łaskę, zrobić jej miejsce. Czasem trzeba coś oddać, by być wolnym i gotowym na przyjęcie czegoś wspanialszego. Przypomnę sobie te momenty poczucia bezradności w moim życiu, z których Bóg wyprowadził jakieś nieoczekiwane dobro. Te chwile poczucia pustki czy jakiegoś braku w życiu, które Pan wypełnił łaską.

2. Kobiety przyszły zobaczyć Chrystusa, a zastały pusty grób. Jak ja przeżywam momenty poczucia braku Boga w moim życiu? Może właśnie teraz, pod koniec rekolekcji, nie widzę jeszcze owoców, a jedynie pustkę? Zawierzę to Panu, ufając, że owoce przychodzą czasem po „trzech dniach”, czasem jeszcze później.

3. Przestraszone, pochyliły twarze ku ziemi, lecz tamci rzekli do nich: «Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych?» (…) A były to: Maria Magdalena, Joanna i Maria, matka Jakuba. Przy grobie wśród kobiet nie ma Maryi. Czasem brak jest bardziej znaczący niż obecność, więcej nam mówi. Tak jak moment ciszy w muzyce czasem potrafi więcej znaczyć niż dźwięk. Brak Matki Bożej przy grobie bardzo dużo nam mówi na temat wiary Maryi i jej łączności z Synem. Maryja jako jedyna naprawdę wierzyła, że jej Syn zmartwychwstanie. Nie szukała Go więc wśród umarłych. Ona, w przeciwieństwie do pozostałych kobiet, nie musiała się bać, co dalej. Jest to też nauka dla nas: pielęgnowanie więzi z Jezusem to lekarstwo na lęk. Czy dbam o to, by być w stałej łączności z Panem, rozmawiać z Nim codziennie jak z serdecznym przyjacielem, żyć sakramentami? Porozmawiam z Nim teraz w szczerości o moich lękach, wątpliwościach w wierze, niedostatecznej ufności.

4. Przypomnijcie sobie, jak wam mówił, będąc jeszcze w Galilei: «Syn Człowieczy musi być wydany w ręce grzeszników i ukrzyżowany, lecz trzeciego dnia zmartwychwstanie». Wtedy przypomniały sobie Jego słowa i wróciły od grobu, oznajmiły to wszystko Jedenastu i wszystkim pozostałym”. Kobietom daje pocieszenie, wiarę i pragnienie głoszenia Zmartwychwstania przypominanie Słów. Słów, którymi Maryja żyła nieustannie. Jak często ja przypominam sobie w różnych trudnych sytuacjach życiowych Słowa Pisma? Jak często przypominam je sobie, staram się nimi żyć w mojej codzienności i do niej je stosuję? Może pomogą mi w tym medytacje, które będę odprawiać również po zakończeniu rekolekcji?


Rozmowa końcowa: Podziękuję Panu za wszystkie trudne doświadczenia w moim życiu, poproszę o zaufanie i o to, bym był otwarty na to, że Pan Bóg może mnie czymś zaskoczyć. Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…


ilustracja: Victor Delhez