25 sierpnia 2023
fot. Geoff Gill, pixabay.com / grafika: JH

Odwagi! Jam zwyciężył świat

Tydzień 2 / dzień 6

oprac. WŻCh Warszawa / Radio Warszawa
pobierz medytację (PDF)

Jr 2, 11-15

Czy jakiś naród zmienił swoich bogów?
A ci przecież nie są wcale bogami!
Mój zaś naród zamienił swoją Chwałę
na to, co nie może pomóc.
Niebo, niechaj cię na to ogarnie osłupienie,
groza i wielkie drżenie! – wyrocznia Pana.
Bo podwójne zło popełnił mój naród:
opuścili Mnie, źródło żywej wody,
żeby wykopać sobie cysterny,
cysterny popękane,
które nie utrzymują wody.
Czy Izrael jest może sługą
albo niewolnikiem z urodzenia?
Dlaczego stał się łupem,
nad którym ryczą lwy, wydając swój głos?
Zamieniono ziemię jego w pustkowie,
jego spalone miasta
zostały pozbawione mieszkańców.

 

Modlitwa przygotowawcza: Stając w obecności Bożej, uczynię znak krzyża. Poproszę, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu.

Obraz: Wyobrażę sobie czyste źródełko, tryskające wśród zieleni.

Prośba o owoc: Poproszę w tej medytacji o łaskę powrotu do Boga, Źródła żywej wody.


1. Dla żyjących w pustynnych okolicach Izraelitów woda decydowała o przeżyciu. Źródło wody było ogromnym skarbem. Co można pomyśleć o ludziach, którzy porzucają źródło czystej wody na pustyni, żeby zastąpić je zbiornikami własnego pomysłu – tak niedoskonałymi, że niezdolnymi do utrzymania nawet tej wody, którą kiedyś w nich zebrali? W słowach proroka Jeremiasza Bóg ukazuje nam tę niesłychaną i trudną do zrozumienia rzeczywistość człowieka, który odwraca się od tego, co daje życie, by podążyć dobrowolnie ku śmierci. Zdumiewające. A może przestaliśmy się już nawet dziwić. Albo choćby zwyczajnie zastanawiać. Bóg przychodzi z obietnicą chwały. Tylko czy tak naprawdę Mu wierzę? I czy to Jego wybieram?

2. Obraz ukazany w proroctwie to obraz także mojego życia. Walka o środki materialne, o różne dobra, przyjemności, ekscytujące doświadczenia, wygląd zewnętrzny… Troska o opinię i akceptację innych ludzi… Co jest moją popękaną cysterną, w którą inwestuję swoje siły, nie otrzymując w zamian niczego, co jest naprawdę wartościowe? I czy zastanawia mnie moje trwanie przy tych niekoniecznie trafionych inwestycjach?

3. A może etap całkowitego oddania proponowanym przez ten świat zabezpieczeniom mam już za sobą. Może odnajduję się bardziej w obrazie spalonego miasta i pustkowia, stojąc w poczuciu klęski i bezsensu na zgliszczach tego, co wydawało się tak cenne?

4. Mogę porzucić tę pustą cysternę, by powrócić do Źródła. Czy jest we mnie takie pragnienie i gotowość?


Rozmowa końcowa: Zakończę rozważanie osobistą rozmową z Panem o tej medytacji i odmówię Ojcze nasz.