1 sierpnia 2023
fot. Clay Banks / unsplash.com

Radość codzienności

Tydzień 4 / Radość działania / dzień 16

oprac. WŻCh Trójmiasto
pobierz medytację (PDF)

Spotkanie z Zacheuszem: Łk 19, 1-10

Potem wszedł do Jerycha i przechodził przez miasto. A [był tam] pewien człowiek, imieniem Zacheusz, zwierzchnik celników i bardzo bogaty. Chciał on koniecznie zobaczyć Jezusa, kto to jest, ale nie mógł z powodu tłumu, gdyż był niskiego wzrostu. Pobiegł więc naprzód i wspiął się na sykomorę, aby móc Go ujrzeć, tamtędy bowiem miał przechodzić. Gdy Jezus przyszedł na to miejsce, spojrzał w górę i rzekł do niego: «Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu». Zeszedł więc z pośpiechem i przyjął Go rozradowany. A wszyscy, widząc to, szemrali: «Do grzesznika poszedł w gościnę». Lecz Zacheusz stanął i rzekł do Pana: «Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogo w czym skrzywdziłem, zwracam poczwórnie». Na to Jezus rzekł do niego: «Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i on jest synem Abrahama. Albowiem Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło».

 

Modlitwa przygotowawcza: Na początku modlitwy uświadom sobie, że stajesz przed Bogiem i chcesz z Nim rozmawiać. On jest teraz obecny przy Tobie. Rozważaj, jak patrzy na Ciebie. Po uczynieniu znaku krzyża poproś Go o łaskę skupienia na modlitwie, aby to Duch Święty ją prowadził, usuwał wszystkie przeszkody oraz oczyszczał Twoje intencje, czyny i wszelkie działania, kierując je ku większej chwale Boga.

Obraz: Wchodząc w modlitwę, przypomnij sobie tekst, który będziesz rozważać – możesz go jeszcze raz przeczytać. Następnie zaangażuj swoją wyobraźnię. Wyobraź sobie Zacheusza na drzewie sykomory i Jezusa, który przechodzi obok i spogląda na niego.

Prośba o owoc: W dzisiejszej modlitwie poproś o radość z działania.


1. Zacheusz. Przyjrzyj się sytuacji życiowej Zacheusza: jest przełożonym celników, a więc człowiekiem zamożnym, dobrze sytuowanym, który żyje w pewnym poczuciu bezpieczeństwa. A jednak Zacheusz odczuwa duchową pustkę, niepokój, niespełnienie. Gdy uświadamia sobie, że w bogactwach nie znajdzie szczęścia ani zbawienia, odczuwa głębokie pragnienie zmiany. Ma przeczucie i nadzieję, że to pragnienie zrealizuje się, gdy zobaczy Jezusa. Dlaczego Ty chcesz spotkać Jezusa? Jakie są Twoje pragnienia, oczekiwania i plany z Nim związane?

2. Ujrzeć Jezusa. Zacheusz pragnie ujrzeć Jezusa, a przeszkodą jest niski wzrost, ale również ludzie, którzy otaczają Jezusa. Zacheusz jednak konsekwentnie realizuje pragnienie serca. Wspina się na drzewo i niecierpliwie wypatruje Jezusa. Nie dba o reakcje i opinie innych. Wspinanie się na drzewo nie przystoi poważnemu obywatelowi, kłóci się z godnością człowieka, który sądzi, że osiągnął niemal wszystko. Może wywoływać śmiech i drwiny. A jednak głębokie pragnienie jest silniejsze niż normy społeczne, ukształtowany latami tryb życia. Są w życiu chwile, kiedy trzeba przekroczyć wiele konwenansów, a przede wszystkim fałszywy obraz siebie, by nie zmarnować łaski spotkania z Jezusem. Kto najbardziej przeszkadza Ci w zbliżeniu się do Jezusa? Mogą to być na przykład ludzie, którzy nazywają się „przyjaciółmi, naśladowcami Jezusa”, a w rzeczywistości są tylko „gapiami”. Jezusa może przysłaniać nam Kościół, jego ludzki wymiar – ze słabościami, brakami, a czasem nawet skandalami. Jezusa mogą przysłaniać nam również ludzie, na których się całkowicie koncentrujemy i którym poświęcamy zbyt wiele czasu. Czy stać Cię od czasu do czasu na fantazję, odwagę i odrobinę szaleństwa w życiu z Jezusem? Czy jesteś człowiekiem pomysłowym, z poczuciem humoru? Czy raczej formalistą, który kieruje się konwenansami, bo lęka się oceny innych i utraty poważania w środowisku?

3. Dotknięcie przez Jezusa. Jezus mówi do Zacheusza: „Dziś muszę się zatrzymać w twoim domu”. Jezus nie zamierza nawracać Zacheusza, nie czyni mu wyrzutów. On chce go spotkać, chce być jego gościem. Przyjmuje go takim, jaki jest, i wierzy, że może się zmienić. Ta bezwarunkowa akceptacja rzeczywiście przemienia Zacheusza. Jego dotychczasowe życie wydaje mu się teraz bezbarwne, bez smaku, zakłamane. Zacheusz zawstydza teraz wszystkich pobożnych Żydów, którzy Go odrzucali i potępiali: „Panie, oto połowę majątku daję ubogim, a jeśli kogo w czym skrzywdziłem, zwracam poczwórnie”. Jest to postawa wielkiej hojności, która wypływa z bliskości Jezusa. Ten człowiek nie analizuje ani nie oblicza. Zacheusz został dowartościowany przez Jezusa, odzyskał utraconą godność, odzyskał szacunek dla siebie. Uwolnił się od strachu o samego siebie, egoizmu i wewnętrznego ubóstwa. Odzyskał spontaniczność, wewnętrzną wolność. Przede wszystkim zaś zdobył umiejętność oderwania od własnych bogactw. Odtąd nie potrzebował już pieniędzy, które stanowiły jedynie namiastkę brakujących wartości. Jezus wnosi w dom celnika radość. Chce, by ta radość wylewała się, zarażała innych. Jednak nie wszyscy podzielają radość Jezusa i celnika. Odcinają się, budują mur szemrania. Zamiast radować się łaską drugiego, stają się zimni, smutni, nie chcą uznać, że drugi człowiek może się zmienić. Czy Twoje spojrzenie na innych jest przyjazne? Czy spotkania z Tobą rodzą w innych radość i chęć podjęcia działania dla lepszego życia?


Rozmowa końcowa: Na koniec porozmawiaj z Bogiem o tym wszystkim, co zrodziło się w Twoim sercu pod wpływem dzisiejszej modlitwy. Opowiedz Mu o swoim lęku. Podziel się uczuciem niepewności. Wyraź nadzieję na prawdziwe spotkanie. Bądź szczery przed Panem. Możesz Mu podziękować za to, co odkryłeś lub poprosić Go o coś, czego bardzo potrzebujesz. Porozmawiaj z Nim przez chwilę serdecznie – jak przyjaciel z Przyjacielem. Na zakończenie pomódl się słowami modlitwy Ojcze nasz.