20 lipca 2023
fot. Zoltan Tasi, unsplash.com / grafika: JH

Nie lękaj się przychodzę ci z pomocą

Tydzień 2 / Życie z Jezusem / dzień 6

oprac. WŻCh Lublin / DA KUL

Jezus w relacji do Ojca, ukryte życie Jezusa: Łk 2, 41-52

Rodzice Jego chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest w towarzystwie pątników, uszli dzień drogi i szukali Go wśród krewnych i znajomych. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy, szukając Go. Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: «Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie». Lecz On im odpowiedział: «Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?». Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany. A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu. Jezus zaś czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi.

 

Modlitwa przygotowawcza: Proszę Cię, Panie, Boże mój, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Twojego Boskiego Majestatu.

Obraz: Zobaczę Jezusa i Jego Rodziców w świątyni, wsłucham się w ich rozmowę. Wyobrażę sobie Jezusa w Jego codzienności życia.

Prośba o owoc: Poproszę o wewnętrzne poznanie Pana, który dla mnie stał się człowiekiem, abym Go bardziej kochał i naśladował.


1. „Synu, czemuś to nam uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie.” Maryja i Józef z niepokojem, smutkiem, tęsknotą poszukują Jezusa, który zniknął im z oczu. Poszukujący rodzice Jezusa dzielą się ze sobą nawzajem swoimi uczuciami, podejmują trud poszukiwania, nikogo nie obwiniają, nie oskarżają. Przyjmują z pokorą to, co dla nich jest trudne, niepewne, niezrozumiałe.

Czy ja poszukuję Jezusa, czy tęsknię za Nim? Czy potrafię i chcę podejmować trud poszukiwania Jezusa pomimo niesprzyjających niekiedy okoliczności życia? W jakim stopniu potrafię przyjmować i akceptować przeżywane przez siebie uczucia, np. niepewność, smutek, lęk, tęsknotę?

2. „Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?” Jezus podejmuje samodzielną decyzję pozostania w świątyni, bo sercem, uczuciami i myślami jest przy Bogu Ojcu, pragnie być jak najbliżej Niego, chce Go słuchać, pełnić Jego wolę, być Mu posłusznym.

Wolę Ojca wykonuje ten, kto słucha Jego słów i wypełnia je w codziennym życiu.
Czy realizuję swoje życiowe zadania zgodnie z wolą Ojca? Czy słucham tego, co mówi do mnie Bóg?

3. „Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany. […] Jezus […] czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi.” Jezus uczestniczy w codziennym życiu. Spotyka się z rodziną i ze znajomymi. Uczy się, pracuje, poznaje ludzi, odpoczywa, modli się, doświadcza różnych sytuacji, boryka się z problemami, korzysta z mądrości swoich rodziców. Z cierpliwością i wytrwałością przyjmuje i akceptuje swoje życie.

Patrząc na Jezusa i Jego codzienność, spróbuję zobaczyć swoje życie. Jak Jezus żyje w mojej codzienności – w pracy, podczas nauki, w relacjach z ludźmi, w czasie wypoczynku, w doświadczeniu samotności, na modlitwie? Czy jestem cierpliwy wobec swojego życia i rozwoju, czy raduję się nim? Czy dostrzegam w życiu obecność Boga i doceniam wartość mojej codzienności?


Rozmowa końcowa: Powierzę Jezusowi to wszystko, co mnie poruszyło w tej medytacji. Poproszę o łaskę przeżywania swojego codziennego życia w obecności Pana Jezusa. Na koniec odmówię Ojcze nasz.