20 lipca 2023
fot. Zoltan Tasi, unsplash.com / grafika: JH

Nie lękaj się przychodzę ci z pomocą

Tydzień 3 / Przyjąć swoje życie / dzień 15

oprac. WŻCh Lublin / DA KUL

Moje dziedzictwo i przynależność: Rz 8, 14-17. 31-39

Albowiem wszyscy ci, których prowadzi Duch Boży, są synami Bożymi. Nie otrzymaliście przecież ducha niewoli, by się znowu pogrążyć w bojaźni, ale otrzymaliście ducha przybrania za synów, w którym możemy wołać: «Abba, Ojcze!». Sam Duch wspiera swym świadectwem naszego ducha, że jesteśmy dziećmi Bożymi. Jeżeli zaś jesteśmy dziećmi, to i dziedzicami: dziedzicami Boga, a współdziedzicami Chrystusa, skoro wspólnie z Nim cierpimy po to, by też wspólnie mieć udział w chwale.
 
Cóż więc na to powiemy? Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam? On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał, jakże miałby wraz z Nim i wszystkiego nam nie darować? Któż może wystąpić z oskarżeniem przeciw tym, których Bóg wybrał? Czyż Bóg, który usprawiedliwia? Któż może wydać wyrok potępienia? Czy Chrystus Jezus, który poniósł [za nas] śmierć, co więcej – zmartwychwstał, siedzi po prawicy Boga i przyczynia się za nami? Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz? Jak to jest napisane: Z powodu Ciebie zabijają nas przez cały dzień, uważają nas za owce przeznaczone na rzeź. Ale we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował. I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani Moce, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.

 

Modlitwa przygotowawcza: Proszę Cię, Panie, Boże mój, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Twojego Boskiego Majestatu.

Obraz: Wybiorę scenę, która mówi mi o mojej łączności z Jezusem: Jego obecność przy mnie, spojrzenie w oczy, ujęcie za rękę, ukrycie w Jego Sercu, przylgnięcie do drzewa krzyża, adorację Eucharystii.

Prośba o owoc: Proszę Cię, Jezu, abym doświadczył, jak potężne i trwałe są owoce mojego zbawienia, by przynależność do Ciebie wyzwalała mnie z lęków i pozwalała na nowo odnajdywać wolność i radość dziecka prawdziwego Boga.


1. „[…] otrzymaliście ducha przybrania za synów […]” Bywa, że cierpienia i trud naszego życia spotykają się z fałszywą narracją „ducha niewoli”, który przedstawia je nam jako przykry i bezsensowny przymus, wlewa w nasze serca podejrzenia, że Ojciec o nas nie pamięta albo traktuje nas źle, sączy zniechęcenie, zwątpienie i lęk. Św. Paweł z całą mocą się temu przeciwstawia. Podkreśla, że Bóg chce nas doprowadzić do udziału w chwale samego Chrystusa, a droga ku temu wiedzie przez podjęcie, tak jak Jezus, swojego krzyża w wolności. Wystarczy tylko bezgranicznie Bogu zaufać.

Spróbuję świadomie, z zaufaniem oddać Bogu po kolei wszystkie cierpienia swojego życia. Poproszę Jezusa, aby zostały one włączone w Jego krzyż i by On wyprowadził z nich jak największe dobro.

2. „Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?” Bywa, że sami dla siebie jesteśmy najbardziej bezwzględnymi oskarżycielami (to również podszept ojca kłamstwa). Odbieramy sobie nadzieję, przekreślamy wszelkie dobro, wątpimy w wartość swoich wyborów i tego, by ktokolwiek mógł nas przyjąć i kochać. I tutaj również św. Paweł jest bardzo stanowczy. Jak przekonuje Apostoł, Bóg, który podjął na krzyżu dramatyczną walkę o moje życie, w żadnym wypadku nie chce ze mnie zrezygnować, nie godzi się na to. Z Nim na każdym etapie mogę rozpocząć na nowo, a Jego miłość w perspektywie wieczności daje ogromną siłę.

Oddam Jezusowi swoje oceny siebie i pozwolę Mu się kochać.

3. „[…] we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował.” Walczymy Jego mocą, nie własną. Wtedy odnosimy zwycięstwo, bo żadne stworzenie nie może się z Nim równać. Dlatego potrzeba, by nasze decyzje i działania wyrastały z pogłębionej modlitwy i pragnienia pełnienia woli Ojca, gotowości do wzywania każdego dnia pomocy Ducha Świętego oraz pielęgnowania relacji przyjaźni z Jezusem.

Czy zdarzyło mi się doświadczyć różnicy pomiędzy działaniem na własny rachunek, a tym wypływającym z prowadzenia Ducha Świętego? Czy wierzę w zmartwychwstanie i ufam w zwycięstwo Boga?


Rozmowa końcowa: Porozmawiam z Jezusem szczerze o wszystkim, co mnie poruszyło podczas tej medytacji. Na koniec odmówię Ojcze nasz.