20 lipca 2023
fot. Zoltan Tasi, unsplash.com / grafika: JH

Nie lękaj się przychodzę ci z pomocą

Tydzień 2 / Życie z Jezusem / dzień 10

oprac. WŻCh Lublin / DA KUL

Jezus w zmaganiu z cierpieniem: Mt 26, 36-45

Wtedy przyszedł Jezus z nimi do ogrodu, zwanego Getsemani, i rzekł do uczniów: «Usiądźcie tu, Ja tymczasem odejdę tam i będę się modlił». Wziąwszy z sobą Piotra i dwóch synów Zebedeusza, począł się smucić i odczuwać trwogę. Wtedy rzekł do nich: «Smutna jest moja dusza aż do śmierci; zostańcie tu i czuwajcie ze Mną!». I odszedłszy nieco dalej, upadł na twarz i modlił się tymi słowami: «Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich! Wszakże nie jak Ja chcę, ale jak Ty». Potem przyszedł do uczniów i zastał ich śpiących. Rzekł więc do Piotra: «Tak, jednej godziny nie mogliście czuwać ze Mną? Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe». Powtórnie odszedł i tak się modlił: «Ojcze mój, jeśli nie może ominąć Mnie ten kielich, i muszę go wypić, niech się stanie wola Twoja!». Potem przyszedł i znów zastał ich śpiących, bo oczy ich były senne. Zostawiwszy ich, odszedł znowu i modlił się po raz trzeci, powtarzając te same słowa. Potem wrócił do uczniów i rzekł do nich: «Śpicie jeszcze i odpoczywacie? A oto nadeszła godzina i Syn Człowieczy będzie wydany w ręce grzeszników».

 

Modlitwa przygotowawcza: Proszę Cię, Panie, Boże mój, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Twojego Boskiego Majestatu.

Obraz: Zobaczę Jezusa w Ogrójcu, gdy przeżywa lęk, smutek, cierpienie i modli się do Ojca.

Prośba o owoc: Poproszę o wewnętrzne poznanie Pana, który dla mnie stał się człowiekiem, abym Go bardziej kochał i naśladował. Wypowiem pragnienie, abym nauczył się przeżywać cierpienia zgodnie z wolą Bożą.


1. „[…] począł się smucić i odczuwać trwogę. Wtedy rzekł do nich: Smutna jest moja dusza aż do śmierci; zostańcie tu i czuwajcie ze Mną!” W Ogrójcu przed swoją śmiercią Pan Jezus odczuwa lęk, smutek, bezradność, niemoc, cierpienie. Prosi swoich uczniów, aby byli z Nim w tym doświadczeniu. Chce, aby Mu towarzyszyli, trwali z Nim na modlitwie. Jezus bierze na siebie wszystkie nasze kryzysy, lęki, smutki, słabości. Rozumie nas doskonale, bo sam doświadczał bólu i cierpienia.

Obecny czas pandemii uświadamia nam kruchość ludzkiego życia. To może wywoływać lęk o siebie, bliskich, strach przed przyszłością, obawę o pracę itd. Mogą rodzić się wątpliwości co do sensu wiary i podejmowanego przez nas wysiłku.

Czy pomimo tych zagrożeń i problemów wierzę w to, że Jezus Chrystus jest obecny i nie zostawia mnie samego nawet wtedy, gdy cierpię, przeżywam lęk, jestem bezradny, czuję się smutny i osamotniony? Czy w trudnych sytuacjach zwracam się do Jezusa z prośbą o pomoc? Jak towarzyszę i pomagam innym osobom, które cierpią?

2. „Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe.” Mimo doświadczania trwogi i ciemności duszy Jezus trwa na modlitwie. Powierza się Ojcu. Ma świadomość, jak bardzo niebezpieczne jest uleganie pokusie zniechęcenia, rezygnacji, bierności, rozpaczy. Mamy w sobie głębokie pragnienie trwania przy Bogu na modlitwie, bycia w przyjaźni z Jezusem, a jednocześnie jesteśmy narażeni na pokusy wynikające z naszej słabej ludzkiej kondycji duchowej, psychicznej, cielesnej. Wiele razy podejmujemy walkę duchową na drodze naszego życia wiary.

Czy modlitwa jako rozmowa z miłującym Ojcem jest dla mnie pomocą i ratunkiem w czasie cierpienia, walki duchowej, kryzysu wiary? Co jest dla mnie dziś „Ogrójcem”? Czego się najbardziej obawiam? O co się lękam? Jak radzę sobie z pokusami? Oddam to Panu na modlitwie.

3. „Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich! Wszak nie jak Ja chcę, ale jak Ty.” Jezus, doświadczając cierpienia i trwogi przed śmiercią, powierza się z ufnością Ojcu. Przyjmuje Jego wolę. Z miłości do ludzi wypełnia swoją misję — obdarza zbawieniem każdego człowieka. Na sposób ludzki trudno jest zrozumieć, że Jezus z takim zaufaniem przyjmuje wolę Ojca i z miłości do nas godzi się na ogromne cierpienie. Jezus wierzy, że w tym trudnym doświadczeniu męki i śmierci krzyżowej nie będzie sam, że otrzyma umocnienie od Ojca.

Logika miłości Jezusa na Krzyżu jest dla nas tajemnicą wiary. Trudno przyjąć ją tylko w sposób rozumowy. Tu trzeba przede wszystkim otworzyć swoje serce na obecność Boga, który jest Miłością. Każdy, kto z głębi serca woła do Boga, ucieka się do Niego, w Nim znajduje pocieszenie, przebaczenie, umocnienie, bo Pan nas ogromnie miłuje.

Czy potrafię przyjmować i realizować w swoim życiu wolę Ojca, nawet jeśli nie wszystko po ludzku rozumiem i tego nie akceptuję? Czy Jezus jest dla mnie Mistrzem i Nauczycielem w tym, jak należy przeżywać trudności? Czy próbuję i chcę towarzyszyć Jezusowi w Jego cierpieniu spowodowanym grzechami świata? W jaki sposób próbuję Jezusa pocieszać?


Rozmowa końcowa: Porozmawiam z Jezusem o tym wszystkim, co mnie poruszyło w tej medytacji. Powierzę Mu z ufnością siebie samego oraz innych ludzi. Na koniec odmówię Ojcze nasz.